Monthly Archives: Listopad 2016

M i r u n g a

_mg_2882

_mg_2879

_mg_2876

_mg_2868

_mg_2832

_mg_2831

_mg_2829

_mg_2827

_mg_2778

_mg_2813

_mg_2816

_mg_2817

_mg_2821

_mg_2776

b a l l e n a

_mg_2660

_mg_2670

_mg_2689

_mg_2693

_mg_2713

_mg_2745

_mg_2758

W drodze na koniec świata

_mg_2593

_mg_2576

_mg_2647

_mg_2636

_mg_2648

Szósty dzień w Buenos

Czekanie nigdy nie było moją mocną stroną, a życie cały czas próbuje mnie go nauczyć. Lecąc tu myśleliśmy, że uda się nam wyciągnąć Defa już w czwartek. Podczas tych dni mieliśmy kilka długich i ważnych rozmów. Jedną z nich przeprowadziliśmy z Panem Władysławem. Lat 95. Dotarł tu po 1946 roku, zataczając krąg od Syberii przez Persję i Monte Cassino.
Opowiedzieliśmy Panu Władysławowi o tym, że czekamy na odprawę, i że boimy się że może to potrwać. Powiedział nam:
Tak, tak. SI, si. To Argentyna, tu się nikt nie śpieszy, poczekacie…

Zdjęcie zrobione przez urzędników celnych / jutro odbieramy.

def

Buenos Aires

Dotarliśmy do Buenos, nie obyło się bez komplikacji. O locie a właściwie o trzech, mieliśmy dwie przesiadki, można by rozdział książki napisać.
Pokrótce, Frankfurt, w trakcie odprawy do Buenos z przesiadką w Madrycie, podszedł do nas kierownik linii lotniczych Air Europa i powiedział, że nie możemy lecieć ich samolotem, że w regulaminie akurat tej linii osoby poruszające się na wózkach muszą mieć ze sobą opiekunów. Po długich rozmowach udało się znaleźć rozwiązanie. Musieliśmy znaleźć na lotnisku we Frankfurcie 2 osoby, które leciałyby tymi samymi samolotami aż do Buenos i podpisałyby zobowiązanie, że zostaną naszymi opiekunami podczas lotu. Udało się…

status / czekamy aż urząd celny zwolni nasz samochód.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA